piszinger mojej babci

Wafle przekładane trzema różnymi masami, przyrządzane przez babcię Jadwigę, to najlepsze smaki lata jakie mi zostały. Pamiętam jak wczoraj, babcię zawiązującą chustkę na głowie i wsiadająca na rower, która już za chwilę zmierzała długą drogą do szosy na zakupy… 

– Babciu, gdzie jedziesz?
– Do szosy, do sklepu.
– A kupisz wafle?

 

Promienie słońca, zapach siana unoszący się w powietrzu. Rany na nogach od biegania po ostrych kłosach na polu. Zrywanie pałek nad wodą i plecenie wianków z ciocią. Prowadzenie traktora z wujkiem. Klekoczące bociany na podwórku i kury biegające po ulicach. Wspólne wyprawy do lasu na grzyby; ciepły letni deszcz. Chodzenie boso po rozgrzanym asfalcie i zasypianie przy dźwiękach wydawanych przez świerszcze, które wpadały przez otwarte okna. Dojenie krowy, zabawy w chowanego w przy-gankowym ogródku pełnym pachnących kwiatów. Przejażdżki z babcią na wozie ciągniętym przez konie. Kopanie ziemniaków, zrywanie agrestu, nocne opowieści o duchach i wreszcie przekładane wafle, to najcudowniejsze wspomnienia z dzieciństwa…
 
składniki:
1 opakowanie wafli tortowych
 
masa czekoladowa:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru lub cukru pudru
2 łyżki kakao
1 żółtko
 
masło utrzeć mikserem z cukrem lub cukrem pudrem, dodać żółtko, następnie kakao. Dokładnie wymieszać.
 
masa waniliowa:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru lub cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 żółtko
 
Masło utrzeć mikserem z cukrem lub cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Dodać żółtko. Dokładnie połączyć składniki. 
 
masa kwaśna:
1 słoiczek kwaśnego dżemu np. wiśniowego lub powidła 
 
Pierwszy wafel posmarować cienko masą waniliową. Przykryć drugim waflem, docisnąć, wyłożyć kwaśny dżem lub powidła. Przykryć kolejnym i posmarować masą czekoladową. Na całość ułożyć ostatni, czwarty, wafel. Docisnąć. Schłodzić w lodówce min. 30 minut. Pokroić w porcje i podawać. Przechowywać w lodówce. 
 
Smacznego! 🙂
 
 

 

 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

I piosenka, która niezmiennie kojarzy mi się z wakacjami u babci, tylko w zupełnie innej aranżacji 😉 
 
 
 
 
 
icon latwy
Kontakt Masz jakieś pytania dotyczące przepisu?
Napisz do mnie!

7 odpowiedzi na “piszinger mojej babci”

  1. Uwielbiam wafle:D pyszności:) Moja babcia również Jadwiga zresztą robi je po prostu nieziemskie:) ile razy próbuje zrobić takie jak ona to nie sięgają jej nawet do piet ahhh;) zapraszam do mnie dopiero zaczynam byłabym bardzo wdzięczna za pozostawienie po sobie śladu 🙂 POZDRAWIAM:)

  2. piszinger Pysznie…
    Mam takie same wspomnienia…
    Czar babcinych frykasow w spizarni i zapach zboza łanów na miedzy i dym z ogniska i zielonych niedojrzalych jablek kwas w ustach…(podkradanych u sasiada…
    ale wszystko to zabija ten wyjec w piosence…
    Super aranzacja muzyczna i swietny klimat cieplych tonow i tego nagrania dobija vocal zawodzaacy i to z czkawka jakąś nieleczoną…chlopaki pogoncie te panne a utwor grajcie zbierajcie nagrody…jeden z was napewno by cieplym barytonem nieszkolonym pociagnal to 3 razy lepiej

  3. ..jak ja lubię Twoje zdjęcia:) aż nabrałam ochoty na takie słodkości, ale niestety u mnie wafli nie dostanę- więc zęby w stół:/

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *