czekoladowy cmentarz

Jeśli chcecie zjeść coś przerażająco dobrego w noc duchów i czarownic, polecam to ciasto! Pełne słodyczy czekolady, wiórek kokosowych i kruchych herbatników jest obrzydliwie dobre! 🙂

składniki:
225 g mąki pszennej
200 g cukru
120 g masła
30 g gorzkiego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
80 g wiórków kokosowych
250 ml mleka
2 jajka

Mąkę połączyć w proszkiem do pieczenia, kakao i wiórkami kokosowymi. Przy pomocy miksera utrzeć masło z cukrem i jajkami. Następnie dodawać mieszankę mączną na przemian z mlekiem. Formę do ciasto natłuścić, oprószyć bułką tartą i napełnić ciastem. Piec w 180ºC przez ok. 50 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić. W tym czasie herbatniki pokruszyć w dłoni lub przy pomocy blendera.


polewa:
100 g gorzkiej czekolady
200 ml śmietany kremówki 36 %
1 łyżeczka masła

Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Jednocześnie podgrzewać śmietanę kremówkę do wrzenia. Gdy czekolada rozpuści się, zdjąć z ognia, dodać kremówkę i dokładnie wymieszać. Ciepłym kremem smarować ciasto. Wierzch posypać pokruszonymi ciastkami. Odstawić do zastygnięcia.


dodatkowo:
150 g czekoladowych herbatników
100 g czekolady gorzkiej
kilka podłużnych herbatników lub kruchych ciasteczek 
pomarańczowy lukier plastyczny (opcjonalnie)
paluszki z makiem

Na herbatnikach lub kruchych ciasteczkach resztką czekolady wykonać napisy R. I. P. i inne. Przy pomocy noża wykonać w cieście niewielkie nacięcia i umieścić w nich ciasteczka-groby. 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i obtaczać w niej paluszki. Odstawić do zastygnięcia czekolady. Z paluszków wykonać ogrodzenie wbijając je wzdłuż krawędzi ciasta.

Z pomarańczowego lukru plastycznego ulepić kilka kulek różnej wielkości. Tępą stroną noża zrobić na nich pionowe wgłębienia takie jak ma dynia. Gotowe dynie ułożyć przy kilku nagrobkach. 

Pokroić na części i podawać, smacznego! 🙂 

Halloween!

22 odpowiedzi na “czekoladowy cmentarz”

  1. Sorry, ale dla mnie zarówno sam pomysł jak i wygląd po prostu upiorne ! Szkoda, że my – Polacy – jak te owce w stadzie musimy robić dokładnie to samo, co w USA tworzono przez wiele pokoleń i w innej mentalnościowo obyczajowości i kulturze. Halloween nijak się ma do naszej tradycji i obyczajowości, ale co tam…. ważne, że z Ameryki! Jak te owce i małpy w cyrku naśladujemy obce wzorce tylko dlatego, że stało się to modne. Jak widzę mamuśki przebierające swe pociechy za różne widma, zjawy i truposzczaki, wypiekające ciasta i ciasteczka z umarlakami, grobami itp, to mam ochotę kimś potrząsnąć, bo chyba tylko terapia wstrząsowa otrząśnie z tego powszechnego otumanienia. I bynajmniej nie jestem z pokolenia zgredów! Uwielbiam się bawić, uchodzę za osobę z dużym poczuciem humoru, ale to, co się wyczynia u nas w okolicach Halloween budzi mój niesamowity opór i dlatego takim wypiekom jak powyżej mówię: NIE!!! To jakieś dla mnie chore!

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *