krem sułtański

Planowałem zrobić coś innego, coś specjalnie na dzisiejszy dzień, niestety za szybko się ściemniło i nie zdążyłem zrobić zdjęć, dlatego wszystko będzie musiało poczekać do jutrzejszego poranka. Oczywiście mam coś w zanadrzu… 

Krem sułtański, czyli deser w iście PRL-owskim klimacie. To jeden z wielu przysmaków, który kojarzy się z tamtym okresem. Oczywiście na stole nie może zabraknąć paluszków, wszechobecnych kryształów i słynnej ceraty w czerwoną kratkę 😉 
W czasach, kiedy w sklepach trudno było dostać cokolwiek, a wyroby czekoladopodobne były dalekim marzeniem o poczuciu prawdziwej słodyczy, krem sułtański był rozwiązaniem idealnym. Słodki, delikatny, kremowy, z nutą alkoholu zdobył wtedy dużą popularność. Dziś można zobaczyć go w zabawnej scenie z filmu „Dziewczyny do wzięcia” z 1972 r. 
składniki 2 porcje:
500 ml śmietany kremówki 36%
100 g cukru pudru
100 g pokruszonych bezików
50 g rodzynek
50 ml rumu
3 łyżki kakao
kilka rurek

Rodzynki namoczyć w rumie przez kilkanaście minut. W tym czasie schłodzoną kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Krem podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao i dokładnie wymieszać. Na dno pucharków wyłożyć ciemny krem, a następnie przy użyciu szprycy wyłożyć jasny. Na koniec udekorować rodzynkami, pokruszonymi bezami i skropić lekko rumem. Z boku wbić po dwie rurki do jednego pucharka. Podawać schłodzony.

Smacznego! 

18 odpowiedzi na “krem sułtański”

  1. O matko, pamiętam ten film! Od razu wiedziałam, że to z niego deser, że tak powiem. Musi być pyszny, chociaż w filmie nie zachęcał 😉

  2. Wow prezentuje się pięknie 🙂 ! Może to i lepiej, że tak wyszło z tym wpisem, bo mnie zainspirowałeś 🙂 ! Zrobię go na pewno.

    Szczęśliwego Nowego Roku i wielu smakowitych inspiracji, na które czekam z niecierpliwością 🙂 !

  3. pamietam ten film uwielbiam 🙂 i mimo iż tam krem jest zle kojarzony to ja z checia bym spróbowała tego przysmaku – Twoje zdjecia zachecają do wyprobowania przepisu 🙂

  4. szukając innego przepisu znalazłam ten i wróciły wspomnienia jak mama po dentyście-sadyście prowadzała mnie do hortexu i mogłam wybierać dowolny deser. I wyjadać jej krem sułtański :D. teraz musze go zrobić :D.

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *