truskawkowe semifreddo

Na taką niedzielną, przytłaczającą i niesprzyjającą pogodę mam coś co z pewnością poprawi Wam humor. Semifreddo czyli nic innego jak deser lodowy, a właściwie rodzaj lodów, których nie trzeba mieszać podczas mrożenia. Zgodzicie się pewnie, że jest to ogromnym ułatwieniem (ja i tak zwykle zapominam o mieszaniu). W efekcie powstaje lodowy przysmak o konsystencji sorbetu,w formie zamrożonego bloku owoców połączonych z kremówką. Przepis znaleziony na kwestiasmaku.com.

składniki:

300 g truskawek

250 ml kremówki 30%
100 g cukru
2 żółtka
1 jajko
Kremówkę ubić na sztywno, odstawić. Truskawki umyć, usunąć szypułki i zmiksować blenderem na gładką masę. Jajka, żółtko oraz cukier umieścić w oddzielnej misce i wymieszać. Miskę umieścić nad rondlem i podgrzewać na parze przez 7 minut cały czas mieszając mikserem na wolnych obrotach, aż powstanie jasna i gęsta masa. Wyłączyć palnik, miskę zdjąć z ognia i miksować kolejne 7 minut aż jej zawartość ostygnie. Do masy dodać ubitą kremówkę oraz zmiksowane truskawki. Dokładnie wymieszać. Keksówkę wyłożyć przezroczystą folią spożywczą lub papierem do pieczenia. Masę przelać do formy i wstawić do zamrażarki na całą noc. Przed podaniem wstawić na chwilę do ciepłej wody lub odczekać, aż deser się lekko roztopi. 
Smacznego! 🙂

Milion smaków truskawek
Akcja lodowa 2014
Lody, lody dla ochłody

58 odpowiedzi na “truskawkowe semifreddo”

  1. Wspaniałe wygląda a smakuje pewnie jeszcze lepiej 😉 Do tej pory robiłam tylko z malinami, muszę spróbować truskawkowego koniecznie.

  2. To, że nie trzeba mieszać, to faktycznie ułatwienie, szczególnie dla takiego zapominalskiego lenia, jak ja 😀 deser na pewno doczeka się debiutu w mojej kuchni, bo absolutnie wart jest wypróbowania.

    • Też jestem tym leniem, któremu nie chce się albo zapomina o mieszaniu 😀
      Jest bardzo wart swojego debiutu i polecam 😀

  3. Idealny… ! Podkradnę, podkradnę na pewno, bo mój Zyga strasznie lubi truskawkowe lody, sorbety i wszystko co z tym związane 🙂

  4. Jakiś czas temu widziałam semifreddo u Nigelli i pomyślałam, że kiedyś zrobię, bo tak do końca nie zachęciła mnie 🙂 A Twoimi apetycznymi zdjęciami jestem na tyle zachwycona, że już wiem, iż koniecznie muszę zrobić ten lodowy deser- i to jak najszybciej! 🙂

    • Wow, nie wiedziałem, że w zachęcaniu do kulinariów jestem lepszy niż moja ukochana Nigella <3 Jak miło, dzięki! 🙂

    • dzięki! 🙂 mi dojście do obecnego momentu w fotografowaniu ciast zajęło jakiś rok, więc spokojnie, powoli trzeba się rozwijać i próbować nowych rzeczy 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *