tartaletki porzeczkowe

Porzeczki to najbardziej urokliwe owoce jakie znam i chyba jakie istnieją. Te malutkie kolorowe kuleczki na cieniutkich gałązkach potrafią dodać świetnego uroku nie tylko wypiekom ale i innym daniom. Dziś mam dla Was klasyczne kruche tartaletki z kremem budyniowym przyozdobione tymi cudownymi owocami we wszystkich kolorach w jakich występują 🙂

ciasto (ok. 6 sztuk):
150 g mąki
100 g masła
50 g cukru pudru
1 żółtko

Składniki umieścić w misce, szybko zagnieść, owinąć w folię i schłodzić w zamrażarce przez 30-40 minut. Ciasto rozwałkować na stolnicy i przy użyciu szerokiej szklanki wykrawać kółka. Foremki do kruchych babeczek wykładać ciastem lekko dociskając. Przy pomocy wykałaczki nakłuć ciasto. Ciastka piec 10-15 minut w 200ºC. Upieczone babeczki wyjąć z piekarnika i odstawić do wystudzenia.  

krem:
370 ml mleka
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
25 g masła

Połowę mleka zagotować z cukrem. Resztę umieścić w szklance, dodać mąki i dokładnie rozetrzeć. Do gotującego się mleka wlać mieszankę ze szklanki i cały czas mieszając gotować, aż krem znacznie zgęstnieje. Zdjąć z palnika i wystudzić. Do wystudzonego budyniu dodać masło i połączyć przy pomocy miksera. Krem wyłożyć na upieczone babeczki. Całość dekorować porzeczkami. 

dodatkowo:
białe, czarne i czerwone porzeczki 
Smacznego! 🙂

Porzeczkowo mi 2014

84 odpowiedzi na “tartaletki porzeczkowe”

    • To tylko kwestia tych uroczych owoców, one mają moc 😀
      Jeśli lubisz porzeczki, to z pewnością polubiłabyś je 🙂

  1. tartaletki muszą być pyszne, ciekawi mnie ten krem… no i zdjęcia… przepiękne, przepiękne! 🙂

  2. przepyszne babeczki!:) ostatnio mam fazę na porzeczki, wiśnie i brzoskwinie, które często pałaszuję same:)
    apetyczne zdjęcia!:)

    • Ja bym chyba nie mógł jeść ich samych, miałbym wrażenie, że się marnują. Musiałbym coś upieć 😀
      Dzięki 😀

  3. Porzeczki! Jedyne czego w nich nie lubię to zbierania 🙂 dziadek zawsze kazał mi zbierać je, a że miał spore krzaki i chyba niekończące się, po uzbieraniu całego wiadra nie chciałam na nie nawet patrzeć 🙂
    W takiej wersji mogę je jak najbardziej podziwiać 🙂

    • Hehe, smutne wspomnienia z dzieciństwa 😛
      Ja zawsze latałem do sadu i zrywałem z chęcią, ale trafiały wprost do mojego brzuszka xp

  4. Tak, porzeczki mają w sobie mnóstwo tego "czegoś":) Twoje wyroby z pewnością gwarantują święto podniebienia! Pięknie:)

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *