tartaletki z mirabelkami

Dawno, dawno temu na podwórku wysiała się mała roślinka. Na szczęście przez dłuższy czas nikt jej nie zauważał, dzięki czemu mogła swobodnie piąć się ku górze. Z tej małej roślinki zaczęło powoli wyrastać coś większego. Po kilku latach nowe drzewko dało pierwsze owoce i okazało się być mirabelką. W tym roku kolejny zbiór owoców i pora przygotować z nich coś słodkiego! 🙂 

ciasto (8 sztuk):
260 g mąki
150 g masła
4 łyżki cukru pudru
2 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki umieścić w misie lub na stolnicy i zagnieść gładkie, jednolite ciasto. Podzielić na 2 części, owinąć w folię i włożyć do zamrażarki na ok. 30 minut. Jedną kulkę ciasta wyjąć i rozwałkować między arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok. 5 mm. Z ciasta wykrawać okręgi i wykładać nimi foremki do tartaletek (uprzednio posmarowane masłem). Widelcem nakłuć ciasto. Drugą część ciasta rozwałkować między arkuszami papieru do pieczenia i wycinać wąskie paski. Z pasków ułożyć na owocach tak aby tworzyły kratkę. Całość posmarować białkiem i posypać cukrem. Ciastka piec w 200ºC przez 15 minut na złoty kolor. Odstawić do wystudzenia, wyjąć z foremek i podawać. 

dodatkowo:
500 g wydrylowanych mirabelek
80 g cukru
brązowy cukier do posypania
1 białko do posmarowania
Wydrylowane owoce wymierzać z cukrem i włożyć do foremek z ciastem. 
Smacznego! 🙂

60 odpowiedzi na “tartaletki z mirabelkami”

  1. Robiłam ostatnio z brzoskwiniami, bo za mirabelkami nie przepadam, są dla mnie za kwaśne:) wyglądają obłędnie i porywam jedną tartaletkę do kawki:)

    • To prawda, mirabelki są dosyć kwaśne, ale zawsze można dodać do nich więcej cukru. Ewentualnie zastąpić je innymi owocami 😀

    • Dokładnie, wszyscy zachwycili się przeróżnymi egzotykami z dalekich krajów i zapomnieli o naszych rodzimych owocach.
      Dzięki! 🙂

  2. Takie drzewka często widuję dziko rosnące przy polnych drogach. Jako dziecko często po nie sięgałam, muszę znowu spróbować. Twoje ciasteczka pysznie się prezentują 🙂

  3. Muszę przyznać, że dopiero znalazłam Twojego bloga i skutecznie wyrwał mnie z maratonu malowania ścian w pokoju na dobrą godzinę ! Jestem pod wrażeniem umiejętności, ale też poczucia estetyki 🙂 Na pewno będę tu wracać, a na razie najadłam się oczami 😉
    pzdr, Magda5

  4. Tartaletki pycha!! Kiedyś mieliśmy śliwę mirabelkę, pamiętam z dzieciństwa ale niestety została wycięta…. natomiast teraz tam gdzie mieszkam mam przed blokiem park w którym jest chyba z 10 śliw mirabelek ( wiosną cudnie kwitną…) a teraz mają owoce którym nie może się oprzeć moja suczka rasy bullterier i na każdym spacerku zjada kilka 🙂 taki obowiązkowy przystanek pod każdą śliwą :)))

    • Oj tak, wiosną te drzewa kwitną pięknie, są zjawiskowe, a zapach kwiatów nieziemski! 😀
      Hehe, tylko pieseł kusi się na owoce? 😀 Nie przeszkadzają w jedzeniu pestki? 😛

    • O tak sunia uwielbia owoce ( bananki, jabłka, śliwki….) jadłaby zapewne z pestkami ale dbając o jej żołądek wyciągam pestki 🙂 ja też bym się skusiła….ale to centrum śląskiego miasta to wszystko chyba na tych drzewach osiada…chociaż widziałam że ludzie zbierają i dla siebie…

    • Uf, już myślałem, że pożera w całości 😀
      Owoce wystarczy wymyć, ewentualnie można sparzyć i nie powinno być problemu z zanieczyszczeniami 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *