pieczone banany z czekoladą

Dziś serwuję Wam lekko jesienny deser, nie tylko w smaku ale i w wyglądzie. Słodki banan doprawiony odrobiną czekolady, która poprawia humor, to fantastyczna propozycja nie tylko na jesienną chandrę, ale na każdą pogodę. Owoce są niezwykle delikatne i niepowtarzalne w smaku, a ich skóra po upieczeniu nabiera niezwykłego, czarnego koloru. 

składniki:
2 duże dojrzałe banany
2 kostki czekolady (słodkiej lub gorzkiej)
Czekoladę zetrzeć na tarce. Skórkę banana naciąć wzdłuż, rozchylić na bok i umieścić czekoladę. Owoce włożyć do naczynia żaroodpornego. Piec w 180ºC przez 20-25 minut. Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzić i podawać ciepłe. Dodatkowo można serwować z lodami.  
Smacznego! 🙂

64 odpowiedzi na “pieczone banany z czekoladą”

    • Ja również. Wcześniej próbowałem zimnych bananów zatopionych w czekoladzie, więc teraz wersja na ciepło, równie dobra 😀

  1. Ach, te blachy….; D
    Wiesz, że ja za bananami tak sobie, ale takich pieczonych to nie jadłam, może więc by mi zasmakowały? Trzeba sprawdzić: ))

  2. Że też nigdy nie wpadłam na pomysł upieczenia bananów! Ja, oprócz gorzkiej czekolady, dodałabym do nich jeszcze masło orzechowe i byłabym raju 😀 Zdjęcia takie klimatyczne, szczególnie to ostatnie – jest boskie! 🙂

    • Niestety nie miałem jeszcze okazji spróbować tych owoców z grilla, ale tak mnie zastanawia czy jest między nimi jakaś różnica…

    • Haha, no nie wiem czy taki nastrój to dobry pomysł, lepiej go nie wywoływać, ale banany zajadać nawet bez chandry 😀

  3. Zawsze mam wypróbować tego deseru i ciągle wypada mi coś innego, ciekawa jestem smaku, trochę ta czarna skórka odstrasza, ale pewnie smak wynagradza wszystko? 😉

    • Mi się akurat podoba ten czarny kolor, taka magia. Najpierw żółty, potem czarny, piękny, mroczny 😀
      Smak oczywiście najlepszy! 😀

    • Dokładnie, jeśli banany leżą i nie wiadomo co z nimi zrobić, zawsze można "uratować" je właśnie w taki sposób 🙂

  4. Też ostatnio się zastanawiałam nad pieczonymi bananami ale postawiłam na racuchy z bananem 😛 Pieczone muszą jeszcze chwilę poczekać 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *