czekoladowa tarta z gruszkami w czerwonym winie

Po kilku ostatnich udanych podejściach do kruchego ciasta postanowiłem wykonać je raz jeszcze. Jednak tym razem w wersji czekoladowej. Nawet bardzo czekoladowej, bo zamiast klasycznego kremy, wypełnieniem tarty stał się czekoladowy ganasz. Całość dopełniają delikatne gruszki gotowane w czerwonym wytrawnym winie, które nadają niepowtarzalnego smaku i jednocześnie uroku. Jesień pełna gębą. 

ciasto:
200 g mąki 
40 g cukru pudru
150 g masła
30 g kakao
2 żółtka

Suche składniki umieścić w misie miksera, dodać masło i przy pomocy widelca wykonać kruszonkę rozcierając składniki o ścianki naczynia. Dodać żółtka i ucierać przez chwilę mikserem z hakami, a następnie szybko zagnieść na jednolite ciasto. Całość zawinąć w folię i schłodzić w zamrażarce przez 15-20 minut. Ciasto rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, nawinąć na wałek i przenieść na formę do tarty o średnicy 20 cm (posmarowaną masłem). Placek docisnąć do blaszki usuwając powietrze. Nadmiar ciasta na brzegach usunąć przy pomocy wałka. Widelcem wykonać nakłucia w cieście i wstawić do zamrażarki na 10 minut. Następnie ciasto w formie przykryć arkuszem papieru do pieczenia lub folią aluminiową i wyłożyć fasolą/grochem lub specjalnymi kulkami do obciążania. Piec w 200°C przez 10 minut. Usunąć papier z obciążnikami i piec kolejne 10 minut. Wyjąć i wystudzić. 

gruszki:
2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
100 g cukru
1 laska wanilii
4 gruszki

Owoce obrać ze skórki, podzielić na 8 klinów każdy i usunąć gniazda nasienne. Wino, cukier oraz wanilię umieścić w rondlu, podgrzewać do rozpuszczenia cukru i doprowadzić do wrzenia. Do syropu dodać gruszki, zmniejszyć ogień i gotować przez 20 minut. Wyjąć na talerz i odstawić do wystudzenia. 
polewa:
150 g gorzkiej czekolady
200 ml kremówki 36%
50 ml rumu
2 jajka
Czekoladę oraz kremówkę umieścić w rondelku i podgrzewać do dokładnego rozpuszczenia czekolady. Odstawić do wystudzenia. Do otrzymanej masy dodać rum oraz jajka, dokładnie wymieszać, przelać do naczynia żaroodpornego i piec w 150°C przez 15-20 minut. Wyjąć i wystudzić. Gotową polewę wylać na kruchy spód. Ciasto udekorować przygotowanymi wcześniej gruszkami i polać syropem z gotowanych owoców; podawać. 
Smacznego! 🙂

101 odpowiedzi na “czekoladowa tarta z gruszkami w czerwonym winie”

  1. o rany to już druga tarta czekoladowa na którą dziś natrafiam 🙂
    czyżby to był jakis znak ?? pysznie się prezentuje, pyyyyysznie ……..

    • Jak zobaczysz jeszcze jedną to znak, że czas iść do kuchni i coś upichcić. Chociaż ta moja to chyba robi za dwie 😀

  2. Musi mieć bardzo głęboki i esencjonalny smak, pokusiłabym się nawet o słowo wytrawny, oczywiście nie w znaczeniu "na słono"; )

  3. mistrzowska tarta, coś czuję, że ma nieco wytrawny smak, prawda? czuję się zażenowana, że facet potrafi piękniej dekorować ciasta niż ja 😉

    • Tak, to tarta o bardzo wyraźnej wytrawnej nucie 🙂
      Ale w tym dekorowaniu nie ma nic wymyślnego, ot zwyczajnie położone kawałki gruszek 😀

    • już nie bądź taki skromny ;D a poważnie, wolę takie proste dekoracje, które wyglądają bardzo elegancko niż wymyślne cuda 🙂

  4. zdecydowanie udoskonaliłeś mój przepis, chylę czoła:) Możesz być pewny, że wypróbuję ten przepis, gruszki za bardzo mi zasmakowały ostatnio żeby odpuścić takie ciacho:)

  5. Gruszki nabrały wspaniałego koloru w tym winie! A smaku tarty jestem niesamowicie ciekawa, znajdzie się dla mnie jeszcze jakiś kawałeczek? 🙂

  6. Też dziś piekłam czekoladowe ciacho z gruszkami 😀 Tylko, ze moi smakosze mają prawdziwie "sweet tooth" i nawet spory dodatek syropu ryżowego ich nie przekonał. Ciężko u takich o zmianę nawyków żywieniowych.
    Ale Twoja tarta jest przepiękna. I na pewno by ich zaspokoiła 🙂

  7. Szkoda, że u mnie nie jedzą tak tarty czekoladowej bo też bym chętnie zrobiła :< ale w sumie mam jeszcze znajomych/ sąsiadów 😀

  8. Na kolana nie padnę, ale tylko z obawy że potrzebowałabym potem kontaktu ze służbą zdrowia. A jak u nas ze służbą jest to… Nie miałabym zdrowia czekać na operacje 17 lat no chyba że miałabym dostawy takich deserów.
    Poza tym ten odkrojony kawałek jest mój bo leży na "moim" talerzyku 🙂

    • Haha, już myślałem, że ktoś tu zaliczył zawał serca 😀
      No nie wiem czy dostarczanie takich słodkości przywróciłoby zdrowie ;p
      Ok, bierz ile chcesz xp

  9. Chopie, jedź z tym na Śląsk, ino wartko!
    Kolega, który dzieliłby się ze mną takimi ciastami byłby BARDZO w cenie 😀

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *