chałka z kruszonką

Wiem, że to nie weekend jak ostatnio i czasu mniej, ale i tak uparłem się żeby znowu upiec coś drożdżowego. Nie mogło paść na nic innego jak chałkę, którą uwielbiam od dzieciństwa. To jeden z tych wyrobów, które pamiętam z pobliskiej piekarni właśnie w takiej wersji – z kruszonką. Jednak mam dosyć duże wrażenie, nieskromnie mówiąc, że moja jest o wiele lepsza i w smaku, ale przede wszystkim w strukturze. Delikatna, puchata i miękka jak chmurka. Początkowo zaplecione ciasto zajmowało stosunkowo niewiele miejsca. Miała to być nieduża chałka dla wypróbowania. Jednak moje tajemne sposoby na idealne wyrastanie drożdżowego ciasta sprawiły, że chałka zwiększyła swoje rozmiary przed upieczeniem przynajmniej trzykrotnie. Jestem z niej taki dumny! 🙂 
A dla osób, które jeszcze nie wiedzą – przypomnienie. Do 10 lutego można głosować na Krainę Sosny w konkursie Blog Roku 2014 w kategorii blog kulinarny. Poniżej oraz w prawej kolumnie bloga znajdziecie informacje co zrobić aby oddać głos (koszt sms-a 1,23 zł. Dochód z głosowania SMS-owego zostanie przeznaczony na rzecz Fundacji Dzieci Niczyje). Zachęcam do głosowania! 🙂

składniki:
1/2 szklanki ciepłej wody
2 łyżki płynnego miodu
1 łyżka oleju roślinnego
12 g świeżych drożdży
460 g mąki pszennej
1/2 opakowania cukru wanilinowego
2 żółtka + 1 jajko do posmarowania
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
Wodę umieścić w misie miksera, dodać drożdże i wymieszać łyżką. Dodać żółtka, olej, cukier oraz cukier wanilinowy, połączyć. Na koniec przesiać mąkę oraz sól i mieszać drewnianą łyżką przez dwie minuty lub robotem na najniższych obrotach (mieszadłem). Odstawić ciasto na 5 minut. Ponownie wyrobić łyżką lub robotem na średnio wolnych obrotach (hakiem) przez 4 minuty. Gotowe ciasto wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką i wyrabiać ręcznie przez 2-3 minuty. Wyrobione przełożyć do miski posmarowanej oliwą, przykryć folią i wstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia ciasto podzielić na 5 równych części, każdą z nich uformować w wałek o długości ok. 25 cm. Rulony ułożyć na papierze do pieczenia (podsypanym mąką) obok siebie i skleić ze sobą ich górne końce. Następnie zapleść chałkę (nie pytajcie jak to zrobiłem, bo sam nie wiem, korzystałem z tego filmiku). Chałkę razem z papierem przenieść na blachę, posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką zimnej wody. Całość odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Ponownie posmarować jajkiem, posypać kruszonką i odstawić na 30 minut. Chałkę piec w 180ºC przez 20-25 minut na złoty kolor. Wyjąć, wystudzić i podawać. 
kruszonka:
1 łyżka mąki
1 łyżka cukru
1/2 łyżki masła
Składniki umieścić w miseczce i wymieszać widelcem rozcierając o ścianki miseczki, aż powstaną kawałeczki ciasta. Kruszonką posypać chałkę przed upieczeniem. 
Smacznego! 🙂

108 odpowiedzi na “chałka z kruszonką”

  1. Uwielbiam chałkę, ale sama jeszcze nigdy jej nie robiłam. W ogóle boję się wszystkich ciast z użyciem drożdży, bo ciasto nie zawsze chce mi wyrosnąć 🙁

    • Starałem się jak mogłem. Chociaż prób było kilka, bo nie mogłem znaleźć nigdzie warkocza na pięć splotów, to jednak udało mi się go zapleść według instrukcji na cztery wałki 😀

  2. Chyba za długo trzymales w piekarniku bo wierzch jest lekko przypalony a kruszonki bardzo mało…na innych blogach są lepsze wersje chalek 🙂

    • Chętnie zapoznam się z tymi lepszymi wersjami. Co do mojej jest właśnie przeciwnie. Przypalona? Bynajmniej Ciemny wierzch to jedynie kwestia oświetlenia i zabawy kontrastami. Kruszonki jest wystarczająco dużo, więcej już się nie zmieściło. Była idealna w strukturze, chrupkości oraz smaku. Ale i tak hejters gona hejt 🙂
      Zabawne 😉

  3. Wyszła cudowna i zapewne smakowała wspaniale 🙂 Ja zawsze lubiłam chałkę i pamiętam, że w dzieciństwie niekiedy potrafiłam zjeść całą na raz, bo jak zaczęłam to nie mogłam przestać 😛 Najbardziej lubiłam z masłem i z dżemem 😛 Muszę chyba kiedyś zrobić sama, już od jakiegoś czasu mam taki zamiar, ale jakoś do tej pory się nie zebrałam 😛

    • Sam zjadłbym całą, gdybym zapomniał przez chwilę o pozostałych domownikach, których nie było. I tak zapomniałem się i podczas ich nieobecności wtrząchnąłem pół chałki! Ale się najadłem <3
      Może teraz się zbierzesz, przepis już mas 🙂

  4. Oj wcale mnie nie dziwi, że jesteś dumny z tej chałki 🙂 Cudownie Ci wyszła!
    Pewnie nie mogłeś odgonić głodomorów od tego wypieku 🙂
    Narobiłeś mi smaka na nią 🙂

  5. Wygląda bardzo apetycznie, ślinka mi już cieknie, ale zanim wezmę się za jej robienie, prosiłabym o wyjaśnienie – ile cukru dodać, skoro w przepisie jest notka, by "Dodać żółtka, olej, cukier oraz cukier wanilinowy", a w składnikach nie widzę cukru?

  6. Ogrooooommnnaaaa, piękna i….PRZYPALONA; DDDDD
    Hah, nie no- wiesz, że żartuje, jest naprawdę WZOROWA. Taką chałkę chcieliby wszyscy umieć piec; )

  7. Od kilku dni ''chodzi za mna'' ciasto drozdzowe! Wchodze na Twojego bloga i widze te chalke <3 taka jak z dziecinstwa, pamietam jak moja mama rano wstawala przed wszystkimi zeby kupic chalke i zaserwowac nam ja na sniadanie z maslem i/lub miodem/dzemem/nutella z cieplym mlekiem lub kakao! Czy jest szansa zamowic ja i wyslac w paczce do Brazylii? 😀 Pozdrawiam smacznie! 😀

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *