orzechowy tort piszinger

Witajcie moi
mili! Skusicie się na tradycyjny, karnawałowy smakołyk? Tak, wiem, że już dawno
po karnawale i jest post. Ale ja z racji braku czasu pościłem wcześniej.
Dlatego teraz robię sobie krótką chwilę rozpusty. Zapraszam na wyborny tort z
wafli przekładanych masą orzechową z błyszczącą polewą! 🙂

składniki:
2 żółtka
150 g masła
100 g gorzkiej czekolady
1/4 szklanki cukru pudru
50 g mielonych orzechów włoskich
7 wafli (o średnicy 20 cm)
kilka łyżek kwaśnych powideł 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem. Dodać żółtka, połączyć. Do masy maślano-jajecznej wlewać cienkim strumieniem, lekko przestudzoną czekoladę i dobrze wymieszać. Na koniec dodać orzechy włoskie i połączyć. Wafle przełożyć otrzymaną masą na przemian z powidłami. 

glazura czekoladowa:
3 łyżki zimnej wody
75 g cukru pudru
1 łyżka żelatyny
140 g masła
3 łyżki kakao

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęcznienia. Cukier puder i kakao przesiać do rondelka. Dodać masło oraz napęczniałą żelatynę. Całość podgrzewać na niewielkim ogniu do rozpuszczenia i połączenia składników cały czas mieszając (nie gotować!). Lekko przestudzoną glazurą pokryć wierzch i boki tortu. Udekorować orzechami. 

Smacznego! 🙂 

80 odpowiedzi na “orzechowy tort piszinger”

    • Żelatyna sprawia, że polewa błyszczy się tak jak to widać na zdjęciach. Nawet po zastygnięciu polewy. Żelatynę można pominąć, ale należy pamiętać, że wtedy polewa będzie matowa.

    • A zrób taką: 3 łyżki masła, 3 łyżki mleka, 3 łyżki cukru, 3 łyżki kakao wszystko rozpuścić w rondelku na gładko, gwarancja 100% że się błyszczy i bez żelatyny 😉 sorki ale nie lubię zapachu rozpuszczonej żelatyny i musiałam zareagować 🙂 Tort hitowy, coś da takiego lenia jak ja któremu się nie chce piec ostatnio nic…:)

  1. Turbo czekoladowo i jak zwykle bardzo pięknie i udanie.Glazurę wg proponowanego przepisu robię od kilkunastu lat, zawsze pięknie się błyszczy i do ostatniego okruszka nie matowieje.

  2. Wieki nie jadłam takiego domowego piszingera…. a tak pięknie odstawionego to nigdy! 🙂
    Wygląda tak kusząco…. mniam, mniam :)) zawieszam na chwilę post i dietę i poproszę duuużą porcję 😀

  3. Genialny po prostu! *.*
    Nie wiem jak Ty to robisz, ale potrafisz zachęcić mnie do upieczenia ciast, których nigdy wcześniej nie myślałam upiec. 😀

  4. No wiesz co nie podejrzewałam Cie o coś takiego. żeby tak w mojej kuchni, mój osobisty piszinger czekolada polałeś, a do tego wyjadłeś taki wielki kawał ;).
    Niezwykły to zbieg okoliczności że wykonałam właśnie to samo. Idę sprawdzić czy umyłeś rondelek po przygotowaniu polewy 😉

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *