wiosenna tarta z owocami

Ostatnio prawie każdy mój wpis odnosi się do pogody. Ale co zrobić, kiedy ona nastraja mnie tak negatywnie lub pozytywnie w zależności od dnia? Słońce zawsze daje mi tyle energii, że nawet zmęczony i półżywy mam ochotę robić masę kreatywnych rzeczy. A to się przenosi m.in. także na kuchnię czego przykładem może być dzisiejsza tarta pełna kolorów, owoców i lekkich smaków. Polecam! 🙂

ciasto:
1 jajko
150 g mąki
25 g masła
2 łyżki cukru pudru 
2-3 łyżki kwaśnej śmietany
Mąkę, cukier puder, masło, jajko oraz śmietanę umieścić w misce lub na stolnicy i zagnieść. Ciasto rozwałkować na cienki placek podsypując mąką. Rozwałkowane ciasto nawinąć na wałek i przenieść do formy (średnica 20 cm) dociskając tak, aby usunąć powietrze. Nadmiar ciasta na brzegach usunąć przy pomocy wałka. Widelcem wykonać otwory. Całość wstawić do zamrażarki na 15-20 minut. Po tym czasie ciasto w formie przykryć arkuszem papieru do pieczenia i ułożyć na nim fasolę, groch lub kulki do obciążania. Piec w 200ºC przez 15 minut. Zdjąć papier z obciążnikami i piec kolejne 10-15 minut na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.


krem: 
750 ml mleka
100 g cukru
50 g masła
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
ulubione owoce
1/2 ilości mleka zagotować w rondlu z cukrem. Pozostałe mleko połączyć z mąkami, dokładnie rozetrzeć i wlewać niewielkim strumieniem do gotującego się mleka. Zmniejszyć ogień i mieszać energicznie aż masa zgęstnieje. Zdjąć z palnika i odstawić do wystudzenia. Do zimnej masy dodać masło i utrzeć mikserem. Gotowy krem wyłożyć na upieczony spód i udekorować ulubionymi owocami. 

Smacznego! 🙂

56 odpowiedzi na “wiosenna tarta z owocami”

  1. Wygląda rewelacyjnie. 🙂
    Jak u Ciebie wiosennie i kolorowo ostatnio! *.*
    Tarta cudowna, podobną robię często latem z sezonowych owoców. 🙂
    PS. Czy na zdjęciu jest ten niby nieudany kruchy spód? 😀

    • Dzięki! 🙂
      Ano staram się rozjaśnić trochę atmosferę i kolory na zdjęciach, które przygasiły klimaty jesienno-zimowe 😀
      Tak, to właśnie ten spalony spód do tarty. Spiłowałem spaleniznę i było pysio :3

  2. ileż ona ma w sobie dobroci! szkoda, że większości z nich nie mogę, ale co tam – cieszy oko, zapewne też nozdrza, a podniebienie – to już bardziej niż oczywiste 😀

  3. Oj polemizowałabym czy wiosenna, bo nie widzę owoców wiosennych- ale na pewno znakomita w smaku;) W sumie dopiero czereśnie i wczesne truskawki można zaliczyć do wiosennych owoców…. hmmmm zastanawiam się 🙂

    • A wiesz, że miałem ten sam dylemat? Ale uznałem, że nazywając ją wiosenną, nie mam na myśli użytych owoców, a raczej efekt końcowy i te kolory 😀 Jest bardziej pozytywnie 😀
      Nie użyłem typowo wiosennych owoców, bo jeszcze ich nie ma. Dla mnie obecne truskawki, maliny i inne zagraniczne cudactwa nie są prawdziwymi owocami i czekam na nasze polskie 😀

  4. Też tak mam – w sensie, że uzależniona od pogody jestem 🙂 Wystarczy odrobina słońca, i mogę góry przenosić; deszcz – a będę cały dzień chodziła półżywa, w dodatku nic mi się wtedy nie udaje…
    Tarta wygląda cudownie 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *