lody karmelowo-kawowe

Co na deser? Dziś mam dla Was coś
wyjątkowego, bo nie tylko dobrego, ale i wymyślonego przeze mnie 🙂 Bardzo
proste i szybkie lody kawowo-karmelowe to fantastyczny pomysł na weekendowy
przysmak zajadany w fotelu w ogródku s promieniach słońca. Czego chcieć więcej?

masa karmelowa:
250 ml kremówki 36%
150 g czekolady karmelowej
Kremówkę umieścić w rondelku i podgrzewać na średnim ogniu, cały czas mieszając, do uzyskania wysokiej temperatury (nie zagotować!). Gorącą kremówkę zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę i odstawić na 3 minuty. Po tym czasie dokładnie wymieszać i odstawić do całkowitego wystudzenia. Można wstawić na kilka minut do zamrażarki. Schłodzoną masę ubić mikserem na sztywno. Ubitą masę karmelową przełożyć do pojemnika lub keksówki. Przygotować masę kawową.
masa kawowa:
250 ml kremówki 36%
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
50 g cukru (lub więcej wg uznania)
1 łyżeczka ciepłej wody
Kawę połączyć z wodą i wymieszać do rozpuszczenia. Cukier puder oraz gotową esencję kawową dodać do kremówki i dokładnie połączyć. Całość ubić mikserem na sztywno. Gotową masę ułożyć w keksówce na masę karmelową. Formę owinąć folią spożywczą i wstawić do zamrażarki na 6 godzin lub na całą noc. 
Smacznego! 🙂

50 odpowiedzi na “lody karmelowo-kawowe”

  1. Całość super, ale mnie się zwłaszcza podoba pomysł na lody dwuskładnikowe. Smakowita łatwizna, wypróbuję w jakiejś swojej wersji 🙂

    • Chciałem sprawdzić czy uda mi się uzyskać efekt dwusmakowej kulki, które wyjmuje się zwykle z kupnego pudełka 😀

  2. Brzmi pięknie… Tylko po co ta kawa? No nie lubię, no. 😉
    Chociaż w tiramisu przeszła. Może i tu by się jednak sprawdziła? Tym bardziej, że w połączeniu z karmelem akurat 😉

  3. Bardzo fajny przepis, zrobię na moje urodziny 😀
    Ale mam pytanie – ile porcji ci wyszło z tej ilości składników? Bo ja potrzebuję co najmniej dla 9 osób i do tego możliwą dokładkę ;P

    • Jeśli chcesz ugościć tymi lodami aż dziewięć osób, to proponuję podwojenie ilości składników. Mi wyszedł ok. litr lodów z tego co pamiętam 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *