rustykalny placek ze śliwkami

Śliwki. Niby lubię. Niby nie mogę się im oprzeć, kiedy leżą samotnie w wielkim sicie na kuchennym stole. Ale nigdy nie mam na nie pomysłu, a przepisy w sieci nie zadowalają mnie w najmniejszym stopniu. W końcu udało mi się zrobić z nich coś dobrego. Prostego, bardzo prostego, ale wbrew pozorom dobrego, baaardzo dobrego. I oto jest, kruchy placek o bardzo maślanym smaku i miękkiej, kruchej strukturze ze słodkimi śliwkami. 

A jeśli Wasze kruche ciasto nie wyszło tak jak sobie wymarzyliście, nazwijcie je rustykalnym. W końcu to takie modne ostatnio 😀

ciasto:
200 g mąki
120 g masła
50 g cukru pudru
1 jajko + 1 do posmarowania
2-3 łyżki brązowego cukru
350 g dojrzałych śliwek 
1 szczypta cynamonu
1 łyżka bułki tartej

Suche składniki przesiać do miski, dodać masło, jajko i wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Całość podzielić na dwie równe części, zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki na ok. 30 minut. Pierwszą częścią schłodzonego ciasta wylepić dno oraz boki formy o średnicy 20 cm. Ponownie wstawić do zamrażarki na kolejne 10 minut. W tym czasie przygotować śliwki. Owoce umyć, przekroić wzdłuż, usunąć pestki i zasypać cukrem oraz cynamonem. Odstawić. Dno ciasta w formie oprószyć bułką tartą, na nią ułożyć śliwki rozcięciem ku górze. Drugą część ciasta rozwałkować na okrąg o średnicy takiej jak tortownica i przykryć nim owoce. Usunąć nadmiar z brzegów. Całość posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w 180°C przez ok. 60 minut do złotego koloru. Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Smacznego! 🙂

62 odpowiedzi na “rustykalny placek ze śliwkami”

  1. Jak uroczo wygląda z tymi serduszkami 🙂
    Mam podobny problem ze śliwkami – niby lubię, ale jakoś tak… Mało z nimi piekę. Za mało 😉

    • Jak otworzyłem piekarnik to w pierwszej chwili trochę się zawiodłem, że się wylało, ale strumyk stworzył fajny wzorek i nastrój obok ciasteczkowych serc. Prawie jakby krwawiły ;p

  2. Ja bardzo lubię ciasta ze śliwkami i kilka już popełniłam. Kiedy się pojawiają to nie mogę się doczekać, żeby coś z nimi coś upiec. Twoje kruche pysznie wygląda, bo nadziałeś śliwkami na maxa. Świetny pomysł na nazwę 🙂

    • U mnie wypełnienie ciasta owocami czy nadzieniem po brzegi to podstawa. Nie akceptuję wypieków, gdzie nadzienie ledwo czuć, to lekka ściema dla mnie, więc ja napycham ile się da 😀
      Co do ciast śliwkowych muszę poszukać Twoich przepisów i może uda mi się stworzyć coś jeszcze 😀

    • Bo najtrudniejsze to stworzyć wypiek, który będzie miał coś więcej poza składnikami. Magiczny składnik prosto z serducha 😀

  3. Ja nie lubię śliwek, ale też czasem piekę kruche ciasto z węgierkami bo znajomi mają w ogrodzie i zwożą mi torbami. Do takiego ciasta dobre są lody albo bita śmietana. Tworzy się super jesienna i domowa atmosfera 🙂

  4. Wczoraj też zrobiłam swój placek ze śliwkami. Może nie wyglądało spektakularnie jak Twoje, ale było pyszne. Częstuję się do kawki:-)

  5. Zrobiłam placek wg przepisy 2x. Za każdym razem ciasto wychodzi mi raczej jak kruszonka… Jakiś pomysł?

    • Ja robiłem ciasto według tego przepisu już kilka razy i nie miałem z nim żadnego problemu. Na początku może być lekko suche, ale po dokładnym wyrobieniu ręką wszystko klei się idealnie. Jeżeli nadal jest zbyt suche, dodawaj stopniowo po jednej łyżce kwaśnej śmietany. Za każdym razem sprawdzając konsystencję ciasta. Powinno się udać 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *