obwarzanki

Pozostają jeszcze przez chwilę w klimacie wczorajszego święta mam dla Was propozycję na znakomite, leniwe poniedziałkowe śniadanie. Zwłaszcza dla tych, którzy nie muszą wstawać wcześnie rano, albo w ogóle nie muszą wstawać i mogą wylegiwać się godzinami jak ja. Zapamiętajcie ten dzień i ten post. Dlaczego? 

Bo jest to chyba pierwszy niesłodki wpis na tym blogu! Chociaż nadal zostaję przy stanowisku, że słone zupełnie mnie nie kręci, a chleby nie pociągają na tyle, żeby się nimi zająć na poważniej. Jednak inne, nieco mniejsze, rodzaje pieczywa czasem mnie urzekają i mam ochotę upiec coś innego. I oto są wspaniałe obwarzanki, którym trudno się oprzeć. Oczywiście nie obyło się bez „przygód”. Po wyrobieniu ciasta należało dodać miękkie masło. Przy mojej ilości składników miało być go niewiele, ok. 7-10 g. Nie wiem co mi się stało, ale dodałem go aż 70 g, co uświadomiłem sobie dopiero wypisując tutaj składniki. Nie wiedziałem dlaczego ciasto nie chciało mi wyrosło tak jak powinno. Myślałem, że nie uda się w ogóle, ale po upieczeniu okazało się, że wyszły genialne. Lekko chrupiące z zewnątrz i bardzo delikatne w środku. A tak duża ilość masła nadała moim obwarzankom cudownego maślanego smaku.   

składniki na 4 małe obwarzanki:
250 g mąki
1 łyżka cukru
60 ml ciepłej wody
60 ml ciepłego mleka
5 g drożdży instant
30 lub 70 g miękkiego masła
1 szczypta soli
1 jajko
mak/sezam
Wodę, mleko oraz cukier umieścić w misie robota, dodać drożdże i dokładnie wymieszać. Całość odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut. Do gotowego rozczynu przesiać połowę mąki. Wyrobić hakiem, przesiać pozostałą część mąki z solą i nadal wyrabiać. Jeśli ciasto będzie zbyt suche wyłączyć robota i zagnieść je ręką. Na koniec dodać masło i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Misę przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 1 godz. Po tym czasie ciasto podzielić na pół, a każdą z części na cztery mniejsze. Z kawałków ciasta formować wałeczki o długości ok. 20 cm i skręcać po dwa formując kółko. Każde z nich układać na kawałku papieru do pieczenia, co ułatwi przenoszenie. Surowe obwarzanki wrzucać (po jednym) do garnka na gotującą się wodę z solą (1 łyżeczka) i gotować do momentu aż obwarzanek wypłynie na powierzchnię (ok. 30 sekund). Wyjąć ostrożnie łyżką cedzakową i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed pieczeniem obwarzanki posmarować roztrzepanym jajkiem i oprószyć sezamem lub makiem. Piec w 180ºC przez ok. 30-35 minut na złoty kolor. Jeść z ulubionymi dodatkami lub same. 
Smacznego! 🙂

82 odpowiedzi na “obwarzanki”

  1. No właśnie bardzo zdziwiona byłam jak zobaczyłam wpis słonych obwarzanków:-) Tylko raz się pokusiłam na ich zrobienie, ale po Twoim wpisie muszę to powtórzyć:-) Zazdroszczę takiego leniwego poniedziałku;-)

    • Gdyby się uprzeć mógłbym zrobić je na słodko, tylko nie wiem czy zjadłbym to 😀
      Może nie do końca taki leniwy, bo od samego rana wypiekam ile tylko mogę, korzystając z wolnego dnia ;D

  2. O proszę jaka odskocznia 🙂 mój luby uwielbia obwarzanki, szczególnie będąc w Krakowie nie mógł sobie ich odpuścić 🙂 któregoś dnia na pewno spróbuję je dla niego zrobić, chociaż trochę się obawiam takich wypieków – bułeczki mi kiedyś nie wyszły tak, jak chciałam… no i zdecydowanie pewniej czuję się w słodkościach 🙂
    ja też delektuję się leniwym poniedziałkiem 😉

    • Ja będąc swego czasu w Krakowie, każdy dzień rozpoczynałem od tamtejszych obwarzanków, są cudowne! 🙂
      Co do nieudanych bułek też miałem z tym problem dopóki na moim kuchennym blacie nie pojawił się robot planetarny. Od tego momentu wszystkie drożdżowe ciasta wychodzą tak jak powinny, bo ciasto wyrabiam hakiem, który jest do tego idealny. Wcześniej, przy ręcznym wyrabianiu ciasta bułki i inne wypieki na drożdżach wychodziły twarde, albo w ogóle nie wychodziły.

    • Zrobiłam, melduję, że to moja pierwsza UDANA próba z ciastem drożdżowym! Dzięki za przepis i inspirację 🙂
      ogólnie masła dałam jakieś 40g – chciałam 50, żeby się wstrzelić mniej-więcej "w połowę" tego, co w przepisie, ale masa drożdżowa już wyślizgiwała mi się z rąk ;p

    • No to cieszę się i gratuluję! 😀
      Z dodawaniem masła do drożdżowego to jest tak, że początkowo rzeczywiście ciasto jest śliskie, ale trzeba je wyrabiać do tego momentu, aż będzie suche. Ja do wyrabiania ciast drożdżowych używam robota planetarnego. Wyrabianie trwa ok. 10 minut. Ręcznie pewnie dłużej 😀

  3. Nikt nie jest wolny od kulinarnych wpadek 😉
    Mnie chleby też aż tak nie kręcą, ale… Jednak trochę tak 😉
    Obwarzanki wyszły Ci wspaniałe 🙂

    • Mnie też trochę kręcą, ale nie na tyle żeby je upiec. Może kiedyś. Za dużo czasu i roboty przy tym jak dla mnie.
      Chodzi głównie o to, że trzeba spędzić cały dzień nad wyrobieniem samego ciasta, a w tym czasie wolę upiec trzy ciasta 😀

  4. Bardzo lubię obwarzanki, ale jeszcze się nie odważyłam, żeby przygotować je w domu. Teraz, zauroczona Twoimi zdjęciami i zaopatrzona w sprawdzony przepis, mogę zabrać się do roboty 🙂

  5. mnie jednak pieczenie chleba kręci na maksa 🙂 uważam jest magia w bochenku wyjętego prosto z piekarnika gdzie zapach chleba roznosi się nawet do sąsiadów 🙂

    • Tak, to cudowne, ale dla mnie za dużo jest przy tym zachodu i roboty. Przy samym cieście trzeba spędzić cały dzień, a w tym czasie mogę zrobić kilka ciast 😀

  6. ja cię kiedyś zjem.. obwarzanki są moją miłością od xxx lat! Kocham je całym swoim językiem, zębami, podniebieniem, żołądkiem, etc..
    A ty tutaj takie prezentujesz! Takie cudowne, wyrośnięte.. takie rumiane..
    🙁
    Chce je! 🙂

  7. Widziałam przepis na takie bajgle ze słodkim nadzieniem w środku ale je się jeszcze gotowało, jak w tradycyjnym przepisie ( stąd nazwa). Ja dzisiaj też wylegiwałam się i potem zjadłam szarlotkę w barze, gdzie jest kominek i psy mogą wchodzić – to znaczy, ja byłam z psem 🙂
    Mnie drożdżowe zawsze wychodzi ale nie umiem zrobić bezy i biszkopt czasem wychodzi mi jak kamień 🙁

  8. Ukręciłeś ładne obwarzanki. Dawno nie jadłam, bo nie kupuję a sama jeszcze takich nie piekłam. Ale cóż, piekłam chleby, bułki to czemu nie upiec takich obwarzanków. Skradnę Ci przepis…. 🙂

  9. Perfekcyjne, Sosno! Ja bym nie dała rady zrobić z takiego obwarzanka kanapki. Pożarłabym go, zanim przystąpiłabym do prac ;).

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *