czekoladowo-piernikowe ciasto z powidłami śliwkowymi

Jeżeli nie zdążyliście nastawić ciasta na dojrzewający piernik staropolski, albo nie macie ochoty się z nim bawić, mam dla Was znakomite zastępstwo tego tradycyjnego wypieku, które może zagościć na Waszym świątecznym stole. Oto mocno czekoladowe, niezwykle delikatne i wilgotne ciasto pełne piernikowego smaku muśniętego śliwką 🙂

do nasączenia:
100 ml mocnego naparu z herbaty
1 łyżka cukru
3 łyżki rumu 
do przełożenia:
3-4 duże łyżki powideł śliwkowych 
ciasto:
100 g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
skórka z 1/2 pomarańczy
20 g miodu
60 g masła
50 g cukru
60 g mąki 
4 jajka
Dno tortownicy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki natłuścić. Masło umieścić w rondelku, rozpuścić i odstawić. Żółtka oddzielić od białek, dodać przyprawy, miód, skórkę pomarańczową oraz masło i wymieszać dokładnie w dużej misce, odstawić. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i dodać do masy jajecznej cały czas mieszając do dokładnego połączenia składników. Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier. Kiedy masa będzie sztywna i lśniąca dodać jedną łyżkę ubitych białek do masy czekoladowej i delikatnie połączyć. Następnie dodać resztę białek w dwóch partiach i dokładnie wymieszać. Na koniec przesiać mąkę i delikatnie połączyć z masą. Gotowe ciasto przelać do przygotowanej tortownicy. Piec ok. 40 minut w 180ºC. Wyjąć i wystudzić. Ciasto podzielić na dwa blaty. Górny nasączyć naparem z herbaty zmieszanym z rumem oraz cukrem i posmarować powidłami śliwkowymi. Całość przykryć drugim plackiem ciasta i również nasączyć herbatą. Całość wykończyć glazurą czekoladową. 
do wykończenia:
3 łyżki zimnej wody
75 g cukru pudru
1 łyżka żelatyny
140 g masła
3 łyżki kakao

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęcznienia. Cukier puder i kakao przesiać do rondelka. Dodać masło oraz napęczniałą żelatynę. Całość podgrzewać na niewielkim ogniu do rozpuszczenia składników cały czas mieszając (nie gotować!). Całość lekko przestudzić. Gotową glazurą pokryć wierz oraz boki ciasta. 

Smacznego! 🙂

114 odpowiedzi na “czekoladowo-piernikowe ciasto z powidłami śliwkowymi”

  1. Więc właśnie, powidła śliwkowe wyjątkowo pasują do piernika! Ja w ogóle nie przepadam za śliwkami i powidłami sliwkowymi, no ale w pierniku sprawdzają się znakomicie. Bardzo podoba mi się Twój piernik 😀
    Ja zamiast rumu daję browar i kupiłam ostatnio oryginalnego Guinessa 🙂

  2. Zastanawialam sie nad pierniczkami w czekoladzie z nadzieniem sliwkowym … a teraz chybaa zmienie zdanie, po co sie rozdrabniac jak mozna sobie zafundowac za jedny zamachem taki porzadny i smakowity kawal ciasta 😉 Pieknie wyglada 🙂

  3. Miałam poleniuchować jeszcze… ale zapierdzielam do kuchni! Za kilka godzin mam gości, dorzucę im do upieczonego wczoraj makowca Twoje ciacho, jak im posmakuje to na Wigilię produkcja masowa 😉

    • Done! Musiałam na szybko lekko zmienić składniki pod to co miałam w domu (przyprawa do piernika + cynamon, bo zabrakło mi reszty przypraw), no i z uwagi na moją ogromną blachę samo ciasto wyszło dość niskie, więc przełożyłam całość powidłami, pokrołam w kostkę i oblałam ganaszem z mlecznej czekolady. Smakowało jak najlepsza na świecie kostka piernikowa, goście byli zachwyceni. ;D Chyba tak właśnie podamy ją na święta, bo oprócz pierniczków zawsze brakuje czegoś co można chwycić ze stołu i spałaszować na miejscu. Samo ciasto jest pyszne, bardzo aromatyczne, miękkie, ale nie rozpada się, nawet nasączone i z dużą ilością nadzienia. Zastanawiam się ile takie ciacho mogłoby postać przed świętami – myślisz, że mogę upiec sam spód wcześniej a potem tylko go przełożyć na świeżo np. w Wigilię. Z góry dzięki za odpowiedź ;D I za przepis!

    • Świetnie! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że ciasto się udało i smakowało! Jeśli chodzi o przechowywanie samych spodów ciasta, to myślę, że nie powinno być problemu. Tylko pamiętaj aby zamknąć je szczelnie w jakimś pudełku lub dużej puszcze lub zawinąć w folię spożywczą, tak, aby nie dostało się do niego powietrze 🙂

  4. O taaak… Lepki, wilgotny, ciężki, czekoladowy i przede wszystkim z nutą śliwkową – jestem w świątecznym niebie :}

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *