kokosowe magdalenki

Magdalenki – popularne muszelkowe ciastka pochodzące z Francji, które podbiły serca smakoszy słodkich wypieków. Mimo pewnych uprzedzeń i po licznych zachwytach kulinarnej blogosfery, postanowiłem się za nie zabrać. Do pewnego czasu miałem pewne obawy, że ciastka nie będą tak dobre, o czym wszyscy tak zapewniają. Jednak uznałem, że chyba warto spróbować. Może się mylę, w końcu piekło je już tyle osób i wszyscy byli zachwyceni. Zatem kupiłem foremkę, zabrałem się do pieczenia i jak się okazało miałem rację. Magdalenki – wiele szumu o nic. Zwykłe, suche ciastka z mąki, cukru, mleka, jajek i proszku do pieczenia. Faktycznie, są ładne i urocze, jednak ciasto jest zbyt przeciętne abym chciał upiec je ponownie. Nie uważam, że ciastka są złe, bo nie są, ale nie do końca rozumiem tak dużą ich popularność. A jeśli wśród Was są miłośnicy magdalenek i kokosa, pewnością polubią i moją, prostą wersję tych ciastek.

składniki (ok. 18 sztuk):
100 g mąki
30 g wiórków kokosowych
30 ml mleczka kokosowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
60 g cukru
2 jajka
Jajka utrzeć z cukrem na jasną puszystą masę. Cały czas miksując dodawać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać mleko kokosowe oraz wiórki kokosowe. Całość dokładnie zmiksować. Gotowe ciasto przełożyć do foremki do magdalenek (po ok. 1 łyżce do gniazda). Piec w 190°C przez 15 minut. Pozostawić w foremce do przestudzenia. Wyjąć i podawać oprószone cukrem pudrem lub wiórkami kokosowymi. 
Smacznego! 🙂

93 odpowiedzi na “kokosowe magdalenki”

  1. Dla mnie magdalenki są za suche, dlatego jeszcze się nie podjęłam ich upieczenia. Po Twojej opinii sądzę, że raczej nie zakupię foremek 😉 Ale prezentują się zacnie, Pozdrawiam!

    • Dokładnie. Moim zdaniem nie ma w nich nic szczególnego poza kształtem. Kupiłem foremkę jedynie ze względu na cenę. Była jakaś spora promocja i kupiłem ją za jakieś 5 zł 😀
      Ale mam już inny pomysł na jej wykorzystanie 🙂

  2. Witam!Mieszkam w kraju "zabojadow" i oczywiscie magdalenki znam.Powiem,ze nawet je lubie.Probowalam rozne.Niektore wcale nie sa suche,przeciwnie.Z pewnoscia zalezy to od przepisu.Zycze powodzenia panie Sosna!Dzieki za sliczne fotki!!

  3. Też zawsze zastanawiałam się nad fenomenem tych ciasteczek. Wszyscy je pieką i uwielbiają. Osobiście podzielam Twoje zdanie, ale może rzeczywiście warto jeszcze poeksperymentować. Jedno trzeba im przyznać – w sensie tym ciasteczkom ;p – wyglądają uroczo 🙂

  4. Tym wpisem wzbudziłeś we mnie wyrzuty sumienia; na Boże Narodzenie dostałam formę do magdalenek, i jeszcze jej nie użyłam…
    Nigdy ich nie jadłam, i muszę w końcu się przekonać, czy się nimi zachwycę, czy rozczaruję 😉

    • Ja też lubię proste rozwiązania, ale z magdalenkami jest ten problem, że one nie są niczym przyjemnym. Bałbym się je podać gościom 😀

    • aaaaaa to może jednak nie zrobię 😛 tzn robiłam kiedyś i były mięciutkie i delikatne, lekko cytrynowe, bardzo mi smakowały hmmm… to Ci zagwostka!

    • Upiekłam! i faktycznie nie powaliły mnie. Przede wszystkim zabrakło mi w nich czegoś i doszłam do wniosku, ze było to masło. W porównaniu z wcześniej pieczonymi magdalenkami te są dość suche, i pasowała by do nich czekolada… tak zrobię następnym razem! Kokos, masło i czekolada to będzie dobre połączenie 🙂 Kolorowych jajek i zębatych zajączków Sosno!!!

  5. Dlatego ja tej foremki nie posiadam, ale przyznam- czasami mnie kusi w sklepie. Może kiedyś w końcu się skuszę, choć… sama nie wiem czy jest sens. Ale Twoje bardzo kształtne wyszły;)

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *