wielkanocna pascha na nowo

Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie jadłem, a tym bardziej nie przyrządzałem, paschy wielkanocnej. Nie był to w naszym domu wielkanocny „must have”. Tradycyjna pascha to raczej deser w formie twardawej, serowej bryłki o mało atrakcyjnym wyglądzie zwykle z dodatkiem bakalii, który stał się inspiracją i punktem wyjścia do stworzenia czegoś nowego, lekkiego i niezwykle aksamitnego. 

polewa:
75 ml wody
150 g cukru
150 g syropu glukozowego
100 g mleka skondensowanego słodzonego
12 g żelatyny + 50 ml zimnej wody
150 g białej czekolady
biały barwnik 

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęcznienia. W rondelku umieścić cukier, glukozę oraz wodę i podgrzewać cały czas mieszając. Kiedy cukier się rozpuści mieszankę doprowadzić do wrzenia i gotować do 103C. Dodać mleko skondensowane i wymieszać. Garnek zdjąć z palnika, dodać namoczoną żelatynę i wymieszać do połączenia. Gorącą miksturą zalać, połamaną na cząstki, białą czekoladę z barwnikiem i wymieszać szpatułką. Całość zmiksować blenderem (końcówką do zup) nie podnosząc ostrza ponad powierzchnię polewy (zapobiegnie to powstawaniu pęcherzyków powietrza). Polewę dwukrotnie przelać przez sitko w celu odpowietrzenia. Ciastka oblać glazurą, kiedy ta będzie miała temperaturę ok. 30ºC-35ºC. 

pascha (4 porcje):

120 ml kremówki 36%
2 szczypty soli
16 g żelatyny 
40 g pistacji
40 ml wody
120 g cukru
70 g masła
2 żółtka
Pistacje posiekać bardzo drobno lub zmiksować w blenderze. Żelatynę umieścić w małym rondlu, zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Twaróg utrzeć blenderem na gładką, jednolitą masę. Dodać pistacje i dokładnie wymieszać. Masło utrzeć z cukrem i solą na jasną, puszystą masę, a następnie dodawać po jednym żółtku. W tym czasie zagotować kremówkę a następnie wlać do masy jajecznej. Kiedy całość się połączy dodać twaróg z pistacjami i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Napęczniałą żelatynę podgrzewać na najmniejszym gazie (mieszając) do rozpuszczenia. Gotową żelatynę wlać do przygotowanej masy i dokładnie zmiksować. Całość przełożyć do foremek i wstawić do zamrażarki na ok. 2 godziny. Schłodzone paschy wyjąć ostrożnie z foremek, ustawić na szklankach odwróconych do góry dnem i równomiernie polać podgrzaną polewą. Odczekać aż nadmiar masy spłynie, a następnie odstawić na ok. 30 minut do odmarznięcia. Podawać. 
Smacznego! 🙂

105 odpowiedzi na “wielkanocna pascha na nowo”

  1. Nigdy nie robiłam, ani nie jadłam paschy, w moim regionie chyba nie jest to tradycją, ponieważ nikt ani z rodziny ani znajomych jej nie podaje na święta. Ba ! Niektórzy nawet o niej nie słyszeli ! Ale zawsze chciałam spróbować tego przepisu, bo mnie strasznie ciekawi 🙂 Twoja wygląda tak elegancko i smakowicie, że chyba skuszę się na zrobienie jej prędzej niż później 🙂

    • Ja o passze słyszałem, ale to nie był wielkanocny klasyk i też nigdy nie jadłem. W zasadzie nie wiem jak smakuje ta tradycyjna, ale ta unowocześniona jest wyśmienita :>

  2. Lubię paschę, bo jest delikatniejsza od sernika. Zrobiona na Wielkanoc ma swój niepowtarzalny wymiar, bo i smakuje wyjątkowo i pięknie wygląda. Twoja szczególnie. To cudna pascha. Aż żal ją kroić jest taka piękna, ale ciekawość zżera… co zawiera wnętrze… No i masz. Jest fantastyczna 🙂

  3. Jak przeczytałam w składzie "glukoza", aż mną wzdrygnęło (ten, kto miał test obciążenia glukozą, ten wie ;))) – czy można zastąpić glukozę np. cukrem pudrem?

    An

  4. Nie znam tego specjału, w moich stronach zupełnie nieznany:) Twoja wersja przemawia do mnie, taki serniczek na zimno, tylko ciekawsza forma! Wnętrze zachęcające do spróbowania:)

    • Ej, Sosna – a mnie się właśnie podoba. Niech każdy stroi jak potrafi Mistrzu. Ja to akurat lubię te kolorowe jarmarki 🙂 w Wielkanoc.
      Pascha prezentuje się wybornie – mimo braku Cepelii 🙂

    • Każdy lubi to co lubi, nikt niczego nikomu nie narzuca. Po prostu warto wiedzieć, że istnieją przyjemniejsze dla oka alternatywy niż Cepelia ;D

    • Do panna cotty to jej daleko. No może trochę w wyglądzie, ale wnętrze jest delikatnie sernikowe, puszyste i pyszne 😀
      Mnie zawsze brzydził ten wzorek i miałem głowie starą, brudną gazę ;p

  5. Ja też nie jadłam nigdy paschy. Chyba nie jest to w Polsce taki popularny deser na Święta. Ale muszę przyznać, że dzięki polewie wygląda bardzo apetycznie.

  6. nigdy nie jadłam paschy, mazurka wielkanocnego zresztą też nie, za to wielkanocna karpatka jak najbardziej xD Pasuje w zasadzie na każde święta:) Szkoda, że w mojej rodzinie jakoś tak nigdy nie przywiązywało się wagi do tradycyjnych wypieków czy deserów, obiecuję sobie, że to zmienię i będę próbować robić takie cuda sama:)

  7. Nigdy nie jadłam… co roku chcę zrobić ale jakoś zawsze wybieram co innego 😀 Twoja wygląda pięknie, tak się błyszczy 🙂

  8. Fajna pascha. Ja nigdy jej nie robię, mało tego, nie znam smaku. Raz chciałam zrobić, ale kompletnie mi nie wyszła niestety.
    Pozdrawiam 🙂

  9. Jakiej wielkości są te Twoje foremki ze wyszły Ci 4 porcje? Bardzo proszę o odpowiedz 🙂

  10. Dzień dobry Panie Sosna. Pascha to nr 2 od Pana. Wielkanocna wyżerka była. Dużo roboty, pistacje wszędzie ich zapach i smak mega mocny i konkretny – na razie wybieram inne lody- ale ja robiłam, inni spoko. Polecam wszystkim na przełamanie i podtrzymanie w sumie menu wielkanocnego. Dziękuję 🙂

    • Zamiast glukozy można użyć cukru pudru. Co do słodkości polewy, nie jest ona tak bardzo wyczuwalna. Sama w sobie rzeczywiście jest słodka, jednak po polaniu nim ciastka na deserze zostaje jedynie cienka warstwa polewy 🙂

  11. Trochę przypomina elegancką wersję sernika na zimno, bo klasyczną paschę raczej nie ;-)) Ale przecież najważniejsze, że to wariacja serowa, rewelacyjnie się prezentująca. Jako nowatorska impresja na temat wielkanocnej tradycji – super pomysł! W tym roku spróbuję już za tydzień, na święta!

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *