ciepłe lody

Dziś mam dla Was przepis na zapomniany smakołyk z dzieciństwa. Czy Wy też kupowaliście je w szkolnym sklepiku i zajadaliście z uśmiechem? Pamiętam to jak wczoraj, a minęło tyle lat od kiedy jadłem je ostatni raz. Mimo to nadal czuję w pamięci ich smak. Tym razem postanowiłem przygotować je w domu. Co ciekawe, okazało się, że te domowe są o niebo lepsze niż kupne. Przede wszystkim ze względu na prawdziwą czekoladę, której użyłem do maczania lodów. Z tego co pamiętam to w wersji sklepowej używali produktu czekoladopodobnego, który psuł ogólne wrażenie smakowe. Jednak mimo z tym deserem wiążę same przyjemne wspomnienia. A jakie słodycze zajadaliście w dzieciństwie Wy?  

składniki (5 sztuk):
2 białka
150 g cukru
35 ml wody
3 łyżki soku z cytryny
5 wafelków do lodów
100 g gorzkiej czekolady
1 łyżka oleju
Białka umieścić w misie miksera. Do rondla z grubym dnem wsypać cukier, dodać wodę oraz sok z cytryny i podgrzewać na średnim ogniu mieszając energicznie łyżką doprowadzając do rozpuszczenia cukru. Kontrolować temperaturę mieszanki, aby nie zaczęła wrzeć. Kiedy cukier dokładnie się rozpuści i powstanie klarowny syrop cukrowy, przestać mieszać (!), zwiększyć nieco moc palnika i doprowadzić do wrzenia. Gotować do uzyskania temperatury 118ºC. Gdy mieszanka osiągnie temperaturę 100ºC włączyć mikser na wolne obroty i miksować białka zwiększając stopniowo moc robota do najwyższego poziomu. Kiedy syrop osiągnie odpowiednią temperaturę (118ºC), natychmiast wlewać go bardzo cienkim strumieniem do mocno spienionych białek i miksować 10 minut. W tym czasie masa powinna ostygnąć oraz stać się bardzo sztywna i lśniąca. Gotową bezę włoską przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką Wilton 1M i wyciskać napełniać nią małe wafelki do lodów. Tak przygotowane lody schłodzić mocno w zamrażarce lub lekko przymrozić. W tym czasie czekoladę rozpuścić z olejem w wąskiej szklance, odstawić do przestudzenia. Kiedy beza w wafelkach będzie dobrze schłodzona, zanurzać ją w przestudzonej czekoladzie, a następnie schłodzić w lodówce lub zamrażarce do stężenia polewy. 
UWAGI:
Lody przed maczaniem w czekoladzie powinny być mocno schłodzone, ponieważ w kontakcie z ciepłą czekoladą mogą tracić swój kształt lub spływać na bok. Dodatkowo dzięki temu polewa szybciej zastygnie. Czekoladę najwygodniej jest rozpuścić w mikrofalówce w wąskiej szklance. Jak to zrobić? Szczegółowy opis rozpuszczania czekolady w mikrofali znajdziecie w tym poradniku 🙂
Smacznego! 🙂

112 odpowiedzi na “ciepłe lody”

  1. lata całe ich nie jadłam, jakoś tak kojarzą mi się dziadkiem, i bez niego w ogóle mi nie smakują.
    Ale uroczo wyglądają:)

  2. Twoje wyglądają dużo lepiej niż te z dzieciństwa, chociaż oczywiście smaki z dzieciństwa pozostają niezapomniane 🙂

  3. O Boże, od samego patrzenia dostaję orgazmu! Twoje lody wyglądają znacznie lepiej (w ogóle brak porównania) z tamtymi z naszych czasów, po prostu bajka! 🙂

  4. Piękne!:) Często tu zaglądam by podpatrzeć jakie cuda potrafi Pan stworzyć!Podziwiam za kreatywność i precyzję:) Takie lody często jadłam będąc małym dzieckiem ale teraz nie kupuję bo wiem,że te ze sklepu to sama chemia:( Chyba spróbuję zrobić według powyższego przepisu:] Może się uda:] Jednak nie mam takiej szprycy,żeby nałożyć je do wafelka…Wyjdą jeśli nałożę je łyżeczką?
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    • Miło mi słyszeć tyle ciepłych słów. Jeśli chodzi o nakładanie bezy łyżeczkę, myślę, że też będzie dobrze, tylko nieco inny efekt. Ale powinno się udać. Proszę dać znać jak poszło 🙂

  5. Przyznaję się, że jeszcze ani razu nie jadłam ciepłych lodów. Za to w dzieciństwie objadałam się żelkami, szczególnie kwaśnymi i rozpuszczalnymi gumami, no i chałką z nutellą:D

  6. Ja nie zapomniałam o tym przysmaku z dzieciństwa, powiem więcej właśnie dzisiaj kupiłam bezowe misie i wcinając przeczytałam skład, jest bardzo podobny do Twoich lodów 🙂

  7. nic tylko kupić wafelki i robić takie lody samemu! zastanawiam sie tylko czy ksylitol zamiast cukru zdałby egzamin? Czepiam się ale cukru po prostu już od dawna nie używam. Ps smak dzieciństwa ale mi zawsze było przykro, ze 2-3 gryzy i loda nie ma bo tak szybko znikały:)

    • Ze znikaniem lodów mam podobne odczucia 😀
      Co do ksylitolu to nie mam pojęcia, ale jeśli da się na nim zrobić bezę, to nie powinno być problemu 🙂

  8. myślałam, że będę oryginalna, gdy napiszę "smak dzieciństwa", a tu takie zaskoczenie 😀 ale to prawda – ciepłe lody to smak dzieciństwa! Wydawałam na nie całe swoje kieszonkowe haha 😀

  9. W pracy często robimy murzynki (tak, tak; u mnie w domu nadal funkcjonuje ta niepoprawna politycznie nazwa); przed maczaniem w czekoladzie stawiamy je przy piekarniku do obeschnięcia, idzie całkiem łatwo 😉

  10. Nie wiem czemu ucięło mi pół komentarza 😛 Ja jeszcze zajadałam wafle (takie cienkie i okrągłe), oranżadę w proszku, vibovit oraz szyszki z ryżu preparowanego 🙂

    • Oj tak. Szyszki, oranżada to też moje smaki. Ja dorzucę jeszcze zegarki z cukierków, lizaki ze strzelającą posypką, pańską skórkę i obwarzanki 😀

  11. To się nazywa powrót do przeszłości 😀 Jak najbardziej pamiętam jak błagałam mamę o te lody przy każdej wizycie w sklepie. Teraz takim samym wzrokiem patrzę na te zdjęcia 😀

  12. W dzieciństwie (moim) karmiono nas również produktami udającymi prawdziwą czekoladę. I takie właśnie często były polewą na deserach. Ale wtedy nam smakowało. Nie mieliśmy wyrobionych smaków. Teraz jesteśmy marudni, wymagający. No bo jak może być inaczej, kiedy Ty karmisz nasze oczy takimi rarytasami.
    Wspaniałe ciepłe lody, które niewiele mają wspólnego z tymi z przeszłości. Tylko nazwa je łączy 🙂

    • Dokładnie. Ja też pamiętam różne wyroby czekoladopodobne. Załapałem się jeszcze na ich końcówkę. I mimo że teraz byśmy pewnie tego nie zjedli to i tak wspominamy jako dobre smaki, bo kojarzą się z czasami beztroski 🙂

  13. Przeniosłam się właśnie wspomnieniami i smakiem do lat szczenięcych 🙂 Uwielbiałam takie ciepłe lody! Do dziś mi to zresztą zostało 🙂 A propos nazwy: ostatnio nie mogliśmy się dogadać z Panem Mężem w pewnej cukierni, kiedy to ja zażyczyłam sobie ciepłych lodów od Pani Ekspedientki, a on chciał dwa "Murzynki" – biedna kobieta chyba nie raczyła się w dzieciństwie tym specjałem, bo kompletnie nie wiedziała o co chodzi…

  14. Smak dzieciństwa, ciepłymi lodaami wypchane były półki szkolnego sklepiku. Nie wyglądały tak spektakularnie ale smakowały cudnie 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *