czekoladowy mus z karmelizowanymi śliwkami

Czy Wam też się wydaje, że czas z dnia na dzień ucieka coraz szybciej? Pamiętam jak jeszcze przed chwilą lał się z nieba czerwcowy żar, a powietrze pachniało beztroskim latem. Nie wiem nawet kiedy to wszystko minęło. Słońce schodzi coraz niżej za horyzontem, a w powietrzu unosi się jesień. W tym roku przegapiłem niektóre letnie smaki. Ale co zrobić, kiedy praca nagli i nie ma zbyt dużo czasu na domowe wypiekanie ciast i pełną frajdę z sezonowych produktów. Dziś pierwsza zapowiedź smaków jesieni. Mam nadzieję, że słonecznej i ciepłej. A przynajmniej smacznej 🙂

mus (4 porcje):
200 g kremówki 30% lub 36%
150 g gorzkiej czekolady
2-3 łyżki rumu
4 łyżki cukru 
2 jajka
Kremówkę oraz cukier umieścić w rondelku, zagotować i zdjąć z palnika. Dodać połamaną na cząstki czekoladę, odstawić na 2-3 minuty i wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodać żółtka i połączyć. Kiedy mieszanka przestygnie wmieszać rum. Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier i zmiksować na sztywno. Ubite białka wmieszać delikatnie do mieszanki czekoladowej. Całość chłodzić. W tym czasie przygotować owoce.  
owoce:
ok. 200-250 g śliwek
masło do smażenia
brązowy cukier

Śliwki umyć, usunąć pestki. Na patelni rozgrzać 1-2 łyżki masła, dodać kilka dużych szczypt cukru i podgrzewać. Kiedy całość będzie dobrze rozgrzana, na patelni ułożyć owoce i smażyć z obu stron aż lekko zmiękną. W czasie smażenia podsypywać cukrem. Gotowe śliwki zdjąć z patelni i odstawić do wystudzenia. Schłodzony mus nakładać po 1 łyżce do szklanki na zmianę z karmelizowanymi śliwkami. Całość polać syropem z patelni. Udekorować listkiem świeżej bazylii. Podawać. 
Smacznego! 🙂



78 odpowiedzi na “czekoladowy mus z karmelizowanymi śliwkami”

  1. Czekoladowy mus często robiłam, ale jakoś nigdy z karmelizowanymi śliwkami ! Zawsze w ruch szły maliny, truskawki lub inne jagodopodobne owoce. Śliwki muszę dopiero wypróbować 🙂

  2. hmmm i co ja mam napisać żeby się nie powtarzać w każdym komentarzu pod Twoimi postami??? napiszę że jest to deser okropny, okropnie wygląda i na pewno smakuje również nie najlepiej…. żartuję oczywiście 🙂 deser przecudny, sięgam po porcję z rozkoszą i od razu zamawiam dokładkę 🙂

  3. Też mnie dopadło to poczucie nieubłaganie uciekającego czasu. Co zrobić…?
    Najlepiej pocieszyć się takim pysznym deserem 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *