to już CZTERY LATA!

Cześć Ptysie!

Dziś przed nami ostatni dzień listopada, a jednocześnie dzień, w którym wypadają urodziny Krainy Sosny, już czwarte! Tym samym czas na małe podsumowania 🙂

Jak to się wszystko zaczęło?


Minęły dokładnie CZTERY lata, od chwili, gdy opublikowałem tutaj pierwszy przepis. Sam nie wiem, kiedy ten czas zleciał. Przez te wszystkie lata wydarzyło się wiele rzeczy, których w ogóle się nie spodziewałem i na które nawet przez chwilę nie liczyłem. Zaczęło się niewinnie i bardzo zwyczajnie. Jak pewnie większość z Was chciałem podzielić się moim zainteresowaniem z innymi. I z tak prostej przyczyny, wciągu kilku spontanicznych chwil,  powstał mój blog. Miało to być miejsce, przeznaczone na gromadzenie przepisów. Coś w rodzaju wirtualnego przepiśnika. Jak się niedługo okazało, przepisy oraz moja systematyczna praca, poparta metodą prób i błędów, odnalazły swoją wierną grupę odbiorców, którzy śledzą mnie od samego początku aż do chwili obecnej. To właśnie te osoby wiedzą najlepiej jak duży progres poczyniłem nie tylko w domowym cukiernictwie, ale również w prowadzeniu bloga czy fotografii kulinarnej. Moje wypieki zaczęły cieszyć się uznaniem nie tylko wśród grupy blogerów kulinarnych, bliskich i znajomych, ale zostały docenione i wyróżnione również przez dwa wiodące portale internetowe (Onet i Wirtualna Polska), które zaczęły regularnie polecać moje przepisy i publikować je na swoich głównych stronach. Nie obyło się też bez obecności w innych mediach. Na początku tego roku wystąpiłem w programie kulinarnym Login Kuchnia 2, gdzie miałem ogromną przyjemność gotować razem z Małgorzatą Marchewką. Odcinek z moim udziałem znajdziecie pod tym linkiem. Chwilę później mogliście usłyszeć mnie na antenie Polskiego Radia w porannej audycji Czwórki Tędy po trendy. Kto nie mógł wysłuchać naszej rozmowy z Olą i Kamilem, znajdzie ją tutaj (na lewym marginesie).


Co dał mi blog?


Dzięki wysiłkowi włożonemu w rozwój swoich umiejętności nie tylko kulinarnych, ale również fotograficznych osiągnąłem pewien poziom jakości swojej pracy, który pozwolił mi uczynić fotografię kulinarną drugim źródłem utrzymania. Bo pierwszym nadal pozostaje cukiernictwo 🙂 Na początku wszytko wyglądało dosyć niepozornie. Przez dłuższy czas piekłem ciasta na indywidualne zamówienia dla bliskich i znajomych. Niebawem moja praca cieszyła się dużym uznaniem. Właśnie dlatego w niedługim czasie moje słodkości zaczęły trafiać na lady stołecznych kawiarni, dla których regularnie piekłem ciasta. Sytuacja rozwinęła się na tyle mocno, że musiałem porzucić kawiarniane słodkości dla spełniania kolejnych marzeń i celów, czyli pracy w cukierni, która pozwoliła mi poznać zawód cukiernika od zaplecza i zweryfikować swoją pasję. Moja pierwsza praca w cukierni utwierdziła mnie w przekonaniu, że cukiernictwo jest tym co chcę robić przez najbliższe, długie lata. Przez te kilka miesięcy bliskiego kontaktu z cukiernictwem rzemieślniczym poszedłem o krok dalej i próbuję swoich sił w cukiernictwie z wyższej półki. Niedawno dołączyłem do świetnego zespołu cukierników-pasjonatów w Miodowa Cafe, którzy podobnie jak ja mają ogromne zamiłowanie do tego zawodu. W końcu ktoś docenił mój wysiłek i da realną szansę na rozwój. Czuję, że znalazłem swoje miejsce na dłuższy czas, gdzie będę mógł czerpać wiedzę garściami i spełniać kolejne marzenia związane z cukiernictwem już na poważnie. 

Co dalej?

Przede wszystkim chcę się skupić na pracy zawodowej i rozwoju swoich umiejętności oraz wiedzy. Obecnie to są moje priorytety na najbliższe lata. Jak już pewnie zauważyliście od dłuższego czasu częstotliwość publikowania przepisów na Kraina Sosny zmalała do jednego tygodniowo. Czas mija i pewne rzeczy się zmieniają. Nic nie trwa wiecznie, a najważniejszy jest dla mnie rozwój i dążenie do określonych celów. Oczywiście związanych z cukiernictwem, ale nie wszystko da się pogodzić. Nie rezygnuję całkowicie z blogowania, ale będę musiał jeszcze bardziej ograniczyć to, co na nim publikuję, ze względu na brak czasu i możliwości pieczenia ciast. Dlatego jeśli uda mi się upichcić coś dobrego od razu podzielę się z Wami tym przepisem. Mam nadzieję, że to miejsce nadal będzie dla Was kopalnią przepisów na dobre smakołyki, z których będziecie korzystać coraz częściej. 
Do usłyszenia! 🙂

74 odpowiedzi na “to już CZTERY LATA!”

  1. Sosna to wszystkiego dobrego! Energia jaką wkładasz w swoją pracę powinna być przykładem, dla innych. Jak się mocno czegoś chce, to się to ma 😉 Jeszcze raz dużo dobrego!

  2. jak to szybko zleciało! rzeczywiście coraz mniej ciebie tutaj ale nie porzucaj bloga bo robisz fantastyczne rzeczy! jakoś przełkniemy ten jeden wpis na tydzień:)

    powodzenia z realizacji swoich planów!!!

  3. Rewelacyjnie wypielęgnowana broda!!!
    A z okazji czwórki, samych sukcesów i jeszcze więcej pasji.

  4. Powodzenia, Ptysiu! I nie znikaj na dobre :-). Piękne cztery lata, życzę kolejnych. Nie zamykaj nam czasem kopalni! 😀

  5. Brawo! Trzymam kciuki za Ciebie i mam ogromną nadzieję, że dopniesz swego i Twoje słodkości będą rozpieszczać podniebienia największych smakoszy 🙂 Nie zapominaj jednak o nas, bo oglądanie Twoich zdjęć jest równie przyjemne jak kosztowanie tych słodkości 😉

  6. Powodzenia Sosenko! Gratuluję i życzę wytrwałości w dążeniu do celu:) Nie zgadzam się na porzucenie bloga, absolutnie nie!

  7. Super SoSeNkO 🙂 Gratuluję! To wspaniałę, że możesz się w życiu zajmować tym co lubisz i jeszcze na tym zarabiasz. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy, którymi jestem pewna, że zaskoczysz nas jeszcze nie raz ;D.

  8. Serdecznie Ci gratuluję sukcesu. No bo osiągnąłeś sukces spełniając swoje marzenia i jeszcze dodatkowo znalazłeś swoje miejsce. Tak trzymaj!
    Ja będę tutaj zaglądać i będę czekać na kolejne Twoje wspaniałe smaczne dzieła 🙂

  9. Powodzenia! Trzymam kciuki za rozwój Twojej pasji i mam nadzieję, że spełnisz wszystkie swoje cukiernicze marzenia 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *