pączki z powidłami śliwkowymi

Kochani! Oto najlepsze pączki jakie jadłem i jakie udało mi się zrobić. Próżno szukać lepszych w sklepach czy w cukierniach. Ich sekretem jest to, że najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Chwilę po odsączeniu i nadzianiu. Są niezwykle delikatne, puszyste. Dodatkowo możecie napełnić je ulubionym nadzieniem. Ja nie przepadam za sztucznymi marmoladami, którymi nabijają sklepowe pączki. Dlatego swoje wypełniłem klasycznymi powidłami ze śliwek.

icon trudny

ciasto

  • 250 gmąki pszennej
  • 125 mlletniego mleka
  • 20 groztopionego masła
  • 25 gświeżych drożdży
  • 10 mlspirytusu
  • 1 szczyptasoli
  • 35 gcukru
  • 2żółtka
  • 1jajko

dodatkowo

  • 1 słoiczekpowideł śliwkowych
  • 1 loleju do smażenia

Masło rozpuścić i odstawić do wystudzenia. Do ciepłego mleka dodać 1 łyżkę cukru, 1 łyżkę mąki oraz drożdże. Całość mieszać do rozpuszczenia a następnie przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut. W misie robota utrzeć jajko i żółtko z cukrem (35 g) na jasną, puszystą masę. Następnie dodać rozczyn oraz przesianą mąkę i wymieszać do połączenia składników. Dodać spirytus oraz masło i wyrabiać ręcznie aż powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Przełożyć je do dużej miski oprószonej mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe, zacienione miejsce na ok. 1-1,5 godz. Po tym czasie ciasto zagnieść przez chwilę w rękach, a następnie formować w dłoniach nieduże pączki i układać na papierze obficie oprószonym mąką. Uformowane pączki przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym, zacienionym miejscu przez ok. 30 minut. Przed upływem tego czasu w wysokim i głębokim garnku umieścić olej i rozgrzewać powoli na średniej mocy palnika. Wyrośnięte pączki smażyć z dwóch stron na złoty kolor, gdy olej osiągnie temperaturę 170ºC. Za każdym razem w garnku smażyć nie więcej niż 2-3 pączki. Usmażone układać na ręczniku papierowym i pozostawić do przestudzenia. Następnie przy pomocy rękawa cukierniczego i specjalnej końcówki do nadziewania napełniać pączki przygotowanym nadzieniem. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Powidła przed nadzieniem pączków zmiksować blenderem do uzyskania gładkiej konsystencji.

Kontakt Masz jakieś pytania dotyczące przepisu?
Napisz do mnie!

73 odpowiedzi na “pączki z powidłami śliwkowymi”

  1. Czy ja jestem na diecie? Od jutra zacznę od nowa! Poproszę jednego! Ostatnio znalazłam przepis na pączki z piekarnika. Są mniej kaloryczne. Mniam!

  2. Dopracowane jak zawsze 🙂 Ja samodzielnie pączków nigdy nie robiłam, w domu zawsze smaży się je już z nadzieniem, takich nadziewanych później w wersji domowej nie znam. Ale powidła domowe ze śliwek to najlepsze, co może być 🙂

    • Ja już spotkałem się z nadzianymi przed i po. Kiedyś próbowałem robić te pierwsze, to podczas smażenia pękały a nadzienie wydostawało się. Dlatego tym razem nadziałem pączki po smażeniu 🙂

  3. Już nie mogę się doczekać tego pyszne dnia, kiedy można beż wyrzutów sumienia zjeść te wspaniałe pączki. Twoje z takim nadzieniem śliwkowym zjadłabym na pierwszy rzut 🙂

  4. Kolejny przepis z Twojego fantastycznego bloga do wypróbowania:)A jak jest w przypadku tego spirytusu,czy on w trakcie smażenia wyparuje i można takiego pączka podać małemu dziecku,albo czy może zjeść go matka karmiąca piersią?Zawsze się nad tym zastanawiałam.

    • Ilość alkoholu jest znikoma poza tym tak jak piszesz, nie jest wyczuwalny, ma jedynie za zadanie zmniejszyć ilość wchłanianego tłuszczu w trakcie smażenia 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *