nalewka bożonarodzeniowa


 

Co prawda do świąt pozostał jeszcze blisko miesiąc. Chociaż wiele osób już napędza bożonarodzeniowy klimat (niektórzy ubrali już choinki!), to ja z przygotowaniami zawsze staram się wstrzymać do pierwszego grudnia. Jednak koniec listopada do idealny moment na nastawienie piernika staropolskiego czy mojej cudownej, świątecznej nalewki, którą polecam Wam gorąco. Jest to czysta kwintesencja magii, ciepła i aromatu świąt. Ma w sobie to co najlepsze. Niech jej przyjemny zapach cudownie wypełni wasze domy! 🙂

icon latwy
Kontakt Masz jakieś pytania dotyczące przepisu? Napisz do mnie!

41 odpowiedzi na “nalewka bożonarodzeniowa”

  1. Moja zimowa tradycja mówi, że grudzień bez kieliszka nalewki i czekolady to dzień stracony 😀 ale chyba w tym roku po raz piwrwszy zrobię sama nalewkę. Mam nadzieję, że mi się uda z Twoją pomocą 😀

  2. Każda domowa nalewka wymaga czasu i cierpliwości. A kiedy już jest gotowa, to przyjemnie usiąść z kieliszeczkiem w ręku i rozgrzać się tym smacznym trunkiem.
    Fajny, ciekawy przepis. Dobrze byłoby zrobić.
    Miłego dnia, Sosna 🙂

  3. Rok temu też robiłam podobną nalewkę, może z mniejszą ilością dodatków, ale również bardzo aromatyczną. I żałuję, że nie zrobiłam więcej 🙂 A w tym roku zrobię kukułkówkę 🙂

  4. Oj , ile różności w tej nalewce. Ile to powinno stać, żeby nabrać charakteru. Trochę późno tu trafiłam i nie wiem, czy zdążę, bo wsad chyba też musiałabym dokompletować?

    • Wiadomo, że im dłużej stoi to ma lepszy smak, ale 4 tygodnie powinny wystarczyć. Potem może postać dłużej jeśli nie rozejdzie się za pierwszym razem 🙂

Skomentuj przepis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *